Paproć pospolita – czyli, jak kupować żeby nie wyglądać jak każdy? – moda niezależna kontra sieciówki

 

Paprotka, pospolitka…

Idziesz ulicą mijając kolejne superstary, a te kolejne i kolejne, które napotykasz za rogiem sprawiają, że zaczynasz się czuć jak paproć pospolita albo jedna z istot konsumpcyjnego sierocińca?
Czasy peweksów i niezależnych, kameralnych sklepików ze sprowadzanymi z zagranicy unikatami już dawno minęły. Sieciówki zawładnęły rynkiem mody na światową skalę wprawiając w życie: „wszystko dla wszytkich w nadmiarze” (secretnie cytując), a może nawet nazwałabym przesycie… Zdobycie kultowej kurtki, którą wczoraj zobaczyłaś u koleżanki nie jest już wyzwaniem. Pytanie tylko czy rzeczywiście kultowej. O jakości dzisiejszych produktów nie trzeba dyskutować, ale nie o samej jakości mówimy.
Sieciówki sprawiły, że produkt stał się ogólnodostępny, doprowadzając tym samym do tego, że straciliśmy na oryginalności – coraz trudniej nam jest wyróżnić się z tłumu…i nie mówie o tym, że kiedykolwiek byliśmy, bo Polska stolicą mody nigdy nie była. Tak czy owak, niewymagający skorzystają – indywidualni ucierpią.

Co zatem z wymagającymi estetami, modowymi zajawkowiczami?

Alternatywą dla masówek jest obecna na rynku moda niezależna. Kupując produkt od polskiego projektanta mamy większą szanse na niepowtarzalność z uwagi na wąską skale produkcji. W Polsce coraz bardziej rozwijają się tzw. concept stores. Przywędrowały do nas z uliczek klimatycznego Paryża. To niezależne, pojedyncze butiki tworzone według określonej koncepcji estetycznej czy przewodniej, to przede wszyskim miejsca, gdzie znajdziecie autorskie kolekcje ubrań i  wyselekcjonowany towar – liste stołecznych concept store’ow zamieściłam tuż pod postem.

Cyklicznie organizowane są także targi polskich projektantów – najbliższy zagości w Stolicy – Mustache Yard Warsaw – targi mody niezależnej i designu. Już 4-5 czerwca w Warszawie, w PKiN, będziecie mogli się wybrać i upolować coś oryginalnego. Jeśli nie zdążycie kolejna edycja odbędzie się 30-31 lipca w Stoczni Gdańskiej. Sprawdźcie harmonogram oraz liste wystawców na MUSTACHE.PL
ZALANDO co prawda oferuje marki sieciowe, ale również te nieobecne na rynku polskim, a także kolekcje na wyłączność, których nie spotkacie stacjonarnie w PL. Podobną politykę do mustache.pl prowadzi SHOWROOM skupiający polskie niezależne marki, warto odwiedzić także i tą platformę.

Concept Stores – Warszawa:

1.  Blind Concept Store

2. TFH Butik

3. Ptasia 6

4. Offszem Offszem

5. Kyosk

Alternatywą do sieciówek o której nie wspomniałam sa też secondhandy – zrobiłam krótki research po blogach, które polecają konkretne miejsca warte odwiedzenia, zajrzyjcie!

1. lumpeksy.warszawa.pl

2. Gdzie kupować tanie ubrania? Najlepsze ciucholoandy w Warszawie

3. Najlepsze lumpeksy w Polsce – top 10

4. wstarymstylu.com

 

Macie swoje ulubione concept store’y?

Wolicie sieciówki czy wyszukane egzemplarze?

 

 

 

 

 

 

Reklamy

4 Comments Add yours

  1. Bardzo ciekawy post, nie jestem z Warszawy i nei miałem pojęcia o concept stories w Polsce.
    Zapraszam do siebie 🙂

    Polubienie

  2. Anna Fit pisze:

    Od dawna praktycznie nie kupuję w sieciówkach (poza jakimiś awaryjnymi sytuacjami). Zdecydowanie wolę ubrania z butików od polskich projektantów – są lepsze jakościowo, rzeczywiście są rzadziej spotykane, a poza tym wpieram rodzimy przemysł. Fajny wpis! 🙂

    Polubienie

  3. Wolę wyszukane egzemplarze – są ponadczasowe

    Polubienie

  4. Ja stawiam na lumpeksy. Zauważyłam, że coraz więcej młodych osób się do nich przekonuje 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s